Ramadan Kareem !

Zamknięte restauracje (i wszelkiego rodzaju usługi gastronomiczne), sklepy otwarte w określonych godzinach, zakaz publicznego spożywania posiłków oraz picia - tak przede wszystkim nie-muzułmanie kojarzą Ramadan w Arabii Saudyjskiej.

Czym jest Ramadan, jakie ma założenia i jakie jest jego przesłanie? Pierwszy muzułmański post spędzony w królestwie, pozwala odpowiedzieć na powyższe pytania…

Ramadan to 9. miesiąc islamskiego roku*. W dosłownym tłumaczeniu ten miesięczny post oznacza całkowite powstrzymanie się od jedzenia, picia, stosunków seksualnych i palenia tytoniu - od świtu do zachodu słońca. 

Reakcja każdego z nas jest natychmiastowa: Co? powstrzymanie się od picia przy 50-stopniowym upale?! Niestety, tak… I jest to miesięczny obowiązek każdego odpowiedzialnego i zdrowego muzułmanina/ muzułmanki. Post Ramadanu jest filarem islamu. Jego nieprzestrzeganie bez uzasadnionych przyczyn jest poważnym i karalnym grzechem. 

Przed przyjazdem do Arabii wiedziałam, że muzułmanie obchodzą Ramadan, ale (serio!) nie wiedziałam, że trwa on aż miesiąc i że nie można pić! Z tego też względu przez cały miesiąc wszyscy muzułmanie mają skrócony czas pracy do 6-ciu godzin dziennie (zwykle jest to 10:00 - 16:00, jedynie sklepy funkcjonują trochę inaczej). Przestrzegający postu (bo są oczywiście i tacy muzułmanie, którzy nie do końca poddają się “surowym zakazom”) najczęściej śpią w dzień (zwłaszcza ci, którzy nie pracują) i wstają o zachodzie słońca, na chwilę przed modlitwą zwaną “Maghrib”. 

Posiłek spożywany po zachodzie słońca nazywany jest “iftar”, co dosłownie oznacza “śniadanie”. Bardzo często iftar jest uroczystym i towarzyskim posiłkiem, organizowanym w domach lub restauracjach, często również przez zakłady pracy - dla swoich pracowników. Iftar najczęściej rozpoczynany jest spożyciem daktyli oraz napoju z jogurtu naturalnego lub wody (atak na jedzenie następuje natychmiast po pierwszych słowach pieśni muezina dobiegającej z minaretu). Następnie (zwykle po modlitwie, ale nie każdy jest w stanie wytrzymać…) na stół podawane są przystawki, sałatki, zupy oraz dania główne. Rozpoczyna się uczta na całego! 

Dla osób przyglądających się z boku Ramadan jawi się czasami jako miesiąc tortur, a muzułmanie jako cierpiący i wyczekujący zachódu słońca z zegarkiem w ręku. 

Przesłanie postu jest jednak inne…

Pewnego wieczoru wyszliśmy z naszym bąblem na dwór pograć w piłkę. Brakowało godziny do Maghrib. Dołączył do nas jeden z mieszkańców, Kanadyjczyk - muzułmanin, który stwierdził, że umili sobie tę ostatnią godzinę przed “śniadaniem” pogawędką z nami. Opowiedział nam trochę o założeniach Ramadanu. Oto jakbym w punktach je opisała. Oprócz zakazu jedzenia i picia post zakłada (i to są najważniejsze przesłania):

  1. Wstrzymanie się od jakiegokolwiek niewłaściwego zachowania i postępowania. 
  2. Opanowanie emocji, pozwalające na wyciszenie umysłu i racjonalne myślenie.
  3. Wykorzystanie danego czasu na przebaczenie, odpuszczenie niezdrowych relacji.
  4. Opanowanie fizycznych żądz oraz własnego ego, które często odnosi zwycięstwo w codziennych czynnościach.
  5. Skupienie się na budowaniu relacji z Bogiem, zamiast zaspakajanie własnych potrzeb.
  6. Uwolnienie się od ciała i jego fizycznych żądz, których z reguły człowiek jest niewolnikiem, a skupienie się na umyśle i wewnętrznym wyciszeniu.
  7. Uświadomienie sobie, że jedzenie nie jest najważniejszą potrzebą i że na świecie jest wielu ludzi, którzy głodują więcej godzin, niż te, przeznaczone na post (od wschodu do zachodu słońca).

Oczywiście, każdy z nas powinien postępować w ten sposób na co dzień. Niezależnie od wyznania, przesłania te są jak najbardziej uniwersalne. Czy jednak zawsze ten, kto pości ma świadomość prawdziwych założeń? To już zostawiam bez odpowiedzi.

Częstym obrazkiem podczas Ramadanu jest muzułmanin z dziwnym patykiem w ustach. Zastanawialiśmy się, czy to jakaś przekąska, którą poszczący mogą spożywać w godzinach postu? Okazało się, że jest to tzw. sewak lub miswaak, czyli patyczek do… czyszczenia zębów (naturalna szczoteczka do zębów). Jest to korzeń drzewa arakowego znany od tysięcy lat w krajach arabskich. Muzułmanie używają ich szczególnie często podczas postu, aby pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z ust - korzeń pobudza wydzielanie śliny, która działa niczym naturalny płyn do płukania jamy ustnej, wymywając bakterie i tworząc środowisko niesprzyjające ich rozmnażaniu. Zmniejsza on również głód nikotynowy, co jest zbawienne dla nałogowych palaczy podczas godzin postu.

A jak Ramadan wpłynął na Naszą Codzienność?

Właściwie to niewiele się zmieniło, choć kilka “wkurzających” sytuacji się zdarzyło…

Podobnie jak muzułmanie i wszyscy inni mieszkający w królestwie, nie mogliśmy publicznie spożywać posiłków ani pić. Trzeba się było więc trochę hamować “na mieście” (czyli w centrum handlowym). Popijaliśmy i przegryzaliśmy co nieco w samochodzie, lub gdzieś w ukryciu (niczym nastolatkowie z winem). Pewnego dnia wybraliśmy się do sklepu, bo byliśmy przekonani, że otwierają po modlitwie Maghrib, ale weszliśmy i galeria świeciła pustkami! Przespacerowaliśmy się wzdłuż i wszerz (jedyna okazja, kiedy można być samemu w centrum handlowym), odczytaliśmy godziny otwarcia (zostały nam 3 godziny) i wróciliśmy do domu z pustymi rękami. Innym razem, w szpitalu, na standardowej wizycie spędziliśmy 3 godziny, bo personel z niewiadomych powodów znikał na dłuższe chwile (może na drzemkę…). Kilka razy sami, niczym wyposzczeni wyznawcy Allaha, czekaliśmy na pieśń z minaretu, żeby móc pojechać do restauracji, bo wszystkie (bez wyjątku!) były zamknięte od świtu do zmierzchu. Plusem natomiast było to, że Tomek pracował krócej, bo o 16:00 w firmie nikogo już nie było i nie było sensu siedzieć przy zgaszonych światłach.

Przyjemnie chodziło się po galeriach handlowych, bo wystrój był “ramadanowy” - uroczyste złote dekoracje (głównie gwiazdy i księżyce), lampiony, napisy w stylu “Ramadan Kareem!”, "świąteczne" promocje.  Prawie jak nasze Boże Narodzenie.

Prawie…

*kalendarz muzułmański to kalendarz księżycowy, oparty na obiegach Księżyca wokół Ziemi. Zawiera 12 miesięcy po 20 lub 30 dni. Pierwszym dniem jest dzień, w którym odbyła się hidżra, czyli emigracja Mahometa z Mekki do Medyny (622 rok). Obecnie, wg kalendarza muzułmańskiego, jest 1436 rok.

Poniżej kilka zdjęć z dekoracjami w centrum handlowym:

IMG_4460.JPG
IMG_4467.JPG