Pierwszy weekend

Weekend wypełniony po brzegi zajęciami, bardzo udany. Nie ukrywam, że po tych dwóch dniach mam ochotę posiedzieć kolejne pięć w swoim mieszkaniu (myślę, że Bruno jest podobnego zdania) ☺

Polacy, Niemcy, Jordańczycy, Anglicy; market, centrum handlowe, dzielnica dyplomatyczna, plac zabaw, park, compound; zakładam abaję, zdejmuję abaję, zakładam, zdejmuję, zakładam – nie! tu nie muszę!, zdejmuję... O to chodzi! Żeby się zmęczyć, poznać ludzi, ich historię, kulturę, obyczaje, politykę. Jest kochana i ciepła Lynne, mający poczucie humoru Rainer, Tony ze swoją gitarą, szalona Tamrika, nowy kolega Bruna – 18-miesięczny Ben. Wszyscy szczęśliwi, że znaleźli towarzystwo, z którym czują się swojsko, swobodnie. Spotkania przy grillu, przy basenie, w klubie... Jest wesoło, jest kolorowo, jest śmiesznie; poważnie i nostalgicznie też. Żegnamy się życząc sobie przyjemnego tygodnia, przyjemnej pracy i do następnego ☺

Poniżej migawki z weekendu!